Portal Informacyjny Gazety Wspólnie

Miasto w faktach, nie w plotkach – konkretnie o tym, co dzieje się wokół Ciebie.

Polityk PiS z Rudy Śląskiej – wiceprezydentem Chorzowa

Prezydent Michałek oddaje część władzy środowiskom podległym Jarosławowi Kaczyńskiemu. Polityczny układ w Chorzowie staje się faktem

Powołanie Marka Akcińskiego na stanowisko wiceprezydenta Chorzowa wywołało natychmiastową reakcję wśród mieszkańców i samorządowców. Chorzowscy politycy Prawa i Sprawiedliwości otwarcie mówią o wejściu współpracy z prezydentem miasta na wyższy poziom. Dla Chorzowian jednak to sygnał, że w praktyce doszło do politycznego podziału wpływów w Chorzowie.

To polityczna nominacja

Oficjalnie decyzja prezydenta Szymona Michałka o powołaniu Marka Akcińskiego została zaprezentowana jako merytoryczne uzupełnienie składu magistratu po rezygnacji wiceprezydenta Jacka Króliczka. Szybko jednak stało się jasne, że ruch ten ma przede wszystkim fundament polityczny. Akciński od lat jest kojarzony ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości – w przeszłości bezskutecznie ubiegał się o mandat radnego z list tej partii w Rudzie Śląskiej, gdzie na co dzień mieszka. Jego silne umocowanie w regionalnych strukturach PiS sprawia, że nominacja ta jest interpretowana nie jako wynik autonomicznego wyboru kadrowego, lecz jako element szerszego porozumienia pomiędzy prezydentem a tą formacją.

Entuzjazm PiS mówi więcej niż oficjalne komunikaty

O randze tej zmiany najlepiej świadczy euforia w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Gratulacje oraz oficjalne komentarze pojawiły się niemal natychmiast po ogłoszeniu nazwiska nowego wiceprezydenta. Podczas briefingu zorganizowanego przed Urzędem Miasta chorzowscy działacze PiS nie kryli satysfakcji, podkreślając, że ich relacje z prezydentem zyskały nową dynamikę. W praktyce oznacza to kluczową zmianę układu sił: PiS przestał być jedynie ugrupowaniem wspierającym w radzie, zyskując realny i bezpośredni udział w zarządzaniu Chorzowem na poziomie władzy wykonawczej.

Cena za większość w Radzie Miejskiej?

Uwagę komentatorów zwraca uderzająca zbieżność zdarzeń z ostatnich tygodni. W grudniu ubiegłego roku, podczas pierwszego głosowania nad budżetem Chorzowa na rok 2026, radni PiS sprzeciwili się jego przyjęciu. Jednak już w kolejnym podejściu zmienili stanowisko o 180 stopni, popierając kluczowy dla miasta dokument finansowy. Niedługo po tym zwrocie w strukturach władzy wykonawczej pojawił się przedstawiciel ich środowiska. Trudno uznać taką sekwencję za przypadkową; w ocenie obserwatorów powołanie wiceprezydenta związanego z PiS jest ceną za zapewnienie prezydentowi stabilnego poparcia, co przenosi dotychczasową koalicję z poziomu doraźnych głosowań na poziom realnego współrządzenia.

Czy w Chorzowie naprawdę brakowało kandydatów?

Krytycy tej decyzji podnoszą również istotny argument kadrowy. W blisko dziewięćdziesięciotysięcznym mieście trudno przyjąć tezę o braku lokalnych ekspertów zdolnych do pełnienia funkcji wiceprezydenta. Tymczasem kluczowy fotel w magistracie objęła osoba z zewnątrz, od lat związana z innym miastem i konkretnym zapleczem partyjnym. Budzi to uzasadnione pytania o to, czy przy wyborze decydowały faktyczne przymioty samorządowe, czy też kapitał polityczny i konieczność spłacenia zobowiązań wobec formacji, która stała się filarem zaplecza prezydenta.

Miasto w cieniu partyjnej polityki

Decyzja prezydenta Michałka sprawia, że Chorzów staje się jednym z nielicznych miast w regionie, w którym Prawo i Sprawiedliwość odzyskuje tak istotne wpływy. W tym kontekście kluczowa wydaje się rola posła Marka Wesołego, jednego z liderów śląskiego PiS. To on jako jeden z pierwszych entuzjastycznie skomentował nominację i osobiście uczestniczył w konferencji przed urzędem. Bliskie relacje obu polityków oraz fakt, że obaj wywodzą się z Rudy Śląskiej, potęgują obawy, iż wpływy posła mogą realnie determinować politykę sąsiedniego miasta. Dla wielu mieszkańców rodzi to ryzyko, że niezależność samorządu zostanie zastąpiona mechanizmem, w którym o kierunkach rozwoju decydować będą interesy partyjne środowiska dążącego do odbudowy swojej pozycji politycznej.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *