Portal Informacyjny Gazety Wspólnie

Miasto w faktach, nie w plotkach – konkretnie o tym, co dzieje się wokół Ciebie.

Wszystko namalowane – Zofia Grzeganek-Szczepaniec (1945-2026)

Była jedną z najbardziej wyrazistych postaci chorzowskiego środowiska artystyczno-kulturalnego. Bezkompromisowa w ocenach, nigdy nie owijała w bawełnę. Trudny charakter nie przysparzał jej przyjaciół, ale naiwnością byłoby sądzić, że mogłaby się tym przejąć choćby w najmniejszym stopniu. 8 marca 2026 roku odeszła malarka Zofia Grzeganek-Szczepaniec. Miała 80 lat.

Za największą siłę sztuk plastycznych uważała różnorodność. I podkreślała, że w równym stopniu może ją zachwycić malarstwo surrealistyczne i skrajnie naturalistyczne. Zdecydowanie odrzucała pseudosztukę. Na kilometr wyczuwała w niej maskowanie braku talentu. Ten zaś, jako wyznacznik prawdziwej sztuki, uznawała za równie ważny jak warsztat, pracowitość i pokora. Suchej nitki nie zostawiała na tych, którzy, chcąc kupić obraz, proponowali kilkaset złotych, w sytuacji, gdy ich oferta była znacząco niższa od ceny samej ramy.

Urodziła się 24 maja 1945 roku. Podążanie drogą sztuki było jej planem na życie od wczesnego dzieciństwa. Rysowała już jako pięciolatka. W szkole podstawowej była w tym najlepsza nie tylko wśród rówieśników z klasy. Z rozbawieniem wspominała lata nauki w katowickim Liceum Plastycznym, podkreślając, że młodzi ludzie będący wówczas jego uczniami stanowili bardzo zmanierowane towarzystwo, uważające się za skończonych artystów. Gdy w pełni to sobie uświadomiła, przestało ją dziwić, że profesorowie Akademii Sztuk Pięknych nie lubili absolwentów liceów plastycznych manifestując swą niechęć poprzez wyniki rekrutacji na uczelnię. Ja miałam duże szczęście, że dostałam się do ASP za pierwszym podejściem, zaraz po maturze – mówiła.

Jako młoda artystka specjalizowała się w grafice użytkowej. Była autorką wielu okładek, obwolut i ilustracji do książek wydawnictwa „Śląsk”, a także licznych plakatów, folderów, kalendarzy czyznaków firmowych (w roku 1971 otrzymała I Nagrodę w konkursie na stałą okładkę programu i znak Opery Śląskiej w Bytomiu).

Przez 22 lata projektowała opakowania i etykiety dla tyskiego „Sertopu”, pozostając osobą całkowicie anonimową dla miłośników Złotego Ementalera czy Tylżyckiego. To ona jest teżautorką logo firmy, obecnie zastrzeżonego na cały świat.

Od wielu lat prawie całkowicie poświęcała się malarstwu, które ewoluowało z czasem, zachowując charakterystyczne, rozpoznawalne elementy, czerpiące z nurtu surrealizmu, symbolizmu, lirycznego realizmu, a w portretach – renesansu. Ulubiony wisiorek artystki z perłą, a także muszle, zegary, kamienie szlachetne, kule czy antyczne rzeźby widoczne na płótnach to znaki wskazujące jej autorstwo z wysokim prawdopodobieństwem.

55 lat twórczej aktywności to udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Wyjątkowym sentymentem darzyła paryską wystawę z 1997 roku, która stała się impulsem do powstania Stowarzyszenia Chorzowskich Artystów Plastyków, w którego zarządzie przez jakiś czas sprawowała funkcję sekretarza. Była też członkinią Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia. Ponadto pełniła funkcję komisarza kilkunastu wystaw SChAP, w których także uczestniczyła.

W roku 2003 została laureatką Nagrody Prezydenta Chorzowa w Dziedzinie Kultury w kategorii osiągnięć twórczych.

W listopadzie roku 2020, w atmosferze pandemicznych obostrzeń, świętowała jubileusz 50-lecia pracy twórczej. Wernisaż wystawy w Miejskiej Galerii Sztuki MM w Chorzowie zorganizowano w formie transmisji online. Twórcze 55lecie miała fetować w tym samym miejscu, w listopadzie roku ubiegłego. W ostatniej chwili zrezygnowała z okolicznościowej ekspozycji, tłumacząc, że wobec pogarszającego się stanu zdrowia przedsięwzięcie to wykracza ponad jej możliwości. Dwa nowe – datowane na 2025 rok – płótna zaprezentowała podczas XXVIII Jesiennej Wystawy SChAP. Malowała więc niemal do ostatnich dni życia…

KrzyK

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *